CHO – Chief Happiness Officer

Niezwykle dynamiczny rynek pracy wymusza powstawanie nowych stanowisk pracy i zastępowania nimi dotychczasowych. Jest to związane z rozwijającą się technologią, wymaganiami klientów, nowymi pomysłami na biznes, a także zmieniającą się kulturą pracy. Jednym z takich nowych stanowisk, które pojawiły się ostatnio jest CHO (Chief Happiness Officer), czyli po prostu manager szczęścia.

 

Skąd pomysł na taką funkcję?

 

Kultura życia i pracy w korporacjach zaczyna się zmieniać. Coraz większy nacisk kładziony jest na hasło „work life balance” i dąży się do tego, aby pracownik czuł się spełniony na swoim stanowisku. Sukces zaczyna być postrzegany w odmienny sposób – już niesiedzenie 12 h w biurze i wyczerpująca praca nad jednym zagadnieniem jest powodem do dumy. Teraz pracownicy zaczynają zauważać, że praca, gdzie jest się stawianym przed różnymi wyzwaniami, ma się jasną ścieżkę kariery i wiele dróg rozwoju jest znacznie ważniejsza od ślepego podążania za regułami bez próby ich zrozumienia.

Zakres obowiązków managera szczęścia jest płynny i w większości szczegóły zależą od polityki danej firmy czy instytucji. Ogólnie sformułowaną misją osoby na tym stanowisku jest dbanie o zadowolenie pracownika. Szczęśliwy pracownik to człowiek zmotywowany, oddany, lojalny, kreatywny i wydajny.

Badania pokazują, że pracownik nie stawia już na pierwszym miejscu kwestii finansowych, jeśli chodzi o wybór miejsca pracy. Odpowiednie wynagrodzenie zajmuje kolejny punkt na ich liście. Ważna jest atmosfera, praca w zespole, wzajemny szacunek i możliwości rozwoju. Zmieniająca się mentalność osób poszukujących pracy i zaczynających swoją karierę, wymusza na pracodawcach dopasowanie swojej polityki do tych wymagań, aby pozostać atrakcyjnym na rynku.

 

Potrzebujemy poczucia bezpieczeństwa

 

Coraz więcej osób mówi o tym, że do szczęścia brakuje im poczucia bezpieczeństwa, jasnych zasad i otwartej komunikacji z przełożonym na temat rozwoju, pracy. Również otrzymywanie informacji zwrotnych na temat sposobu wykonywania pracy i wskazówki na przyszłość są coraz milej widziane, szczególnie u osób, które wciąż nie są zdecydowane co do swojej ścieżki zawodowej. CHO ma za zadanie ułatwić wchodzenie w nową rolę pracownikom, przedstawienie jasnych warunków pracy, wprowadzenie zmian czy bycie mediatorem w kwestiach delikatnych, gdzie łatwo o konflikt czy istniej brak zrozumienia.

 

Czy Chief Happiness Office jest potrzebny czy to wymysł marketingowy?

 

Biorąc przykład z największych firm, które zdecydowały się na wprowadzenie takiego stanowiska do swojej oferty, należy przyznać, że jest to nowa droga na zachęcenie do pracy i zadbanie o swoich pracowników. Organizowanie szkoleń tematycznych, zbieranie feedbacku, tworzenie spotkań integracyjnych, wspólne wyjścia, grupy zainteresowań – miejsce pracy przestaje być już tylko budynkiem, w których spędzamy przymusowe osiem godzin nie mogąc doczekać się końca, a staje się centrum, gdzie oprócz pracy można spędzić czas na samorozwoju czy poznawaniu nowych dziedzin i ludzi.

W Polsce stanowisko managera szczęścia nie jest jeszcze znane i popularne, to w Europie zaczyna być wprowadzany do największych firm i cieszy się sporym zainteresowanie. Nic dziwnego, dodanie do swojego życiorysu pracy jako manager szczęścia z pewnością brzmi intrygująco. I dumnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *